Wyświetlono wiadomości wyszukane dla hasła: nuty na keyboard piosenki

Szukam czegoś z czego będę mógł nauczyć nut...

Witam
potrzebuje nut do piosenek z filmu high school musical.... na keyboard
tak jak by nut bo ich zbytnio nie znam (interesują mnie dźwięki typu C'D'E'F'G'A'H CIS CES itd ale bez akordów)

Jeżeli ktoś jakimś cudem ma to co ja chce to będę bardzo wdzięczny

jak znacie jakieś inne fajne piosenki to też dawajcie

 » 

Pliki MIDI

Witam. Miałby ktoś może piliki MIDI (najlepiej z wbudowanymi nutami i słowami) do piosenek:
- OMD-Enola gay
- Kombi-Słodkiego miłego życia
- Budka suflera-Takie tango
- Timbaland-Apologize
- Kombi-Sen się spełni
- Kombi-Pokolenie
Mile widziane również pliki innych piosenek
Z góry dziękuję
PS. Jakby co to mój keyboard to Yamaha PSR-S500

kto to śpiewa w oryginale?

Hmmm... to chyba jeszcze za krótko grasz Ja gram już prawie tyle lat, ile Ty żyjesz i takie piosenki to podchodzę i gram bez przygotowania I właśnie Tobie też radzę samemu próbować ze słuchu, nie liczyć tylko na nuty. Nawet nie wiesz ile daje granie ze słuchu.
Może problem sprawia Ci tonacja? W takim razie nie graj w oryginalnej tonacji, tylko zapamiętuj linię melodyczną i graj w C-dur. Ewentualnie użyj transpozycji w keyboardzie i graj w oryginalnej tonacji
To naprawdę dużo daje, nauczysz się rozpoznawać dźwięki, interwały, z czasem zaczniesz wzbogacać to o elementy improwizacji i nauczysz się solówek...

P.S. Sorki, że tak nie na temat

[Nauka gry] Gra ze słuchu - podstawy

Mam pytanie.
Ponieważ gram na keyboardzie od 8 roku życia, ale ze słuchu. Nigdy nie miałam potrzeby uczenia się nut, bo łatwo było mi zagrać piosenkę, którą usłyszałam. Co prawda na jedną rękę ale zawsze coś:)
Teraz chciałabym się trochę podszkolić, kupiłam nawet książki i opisane są tam nuty.
Jednak trudno jest mi rozeznać się z np: 1/4 czy 2/3 a takie cyfry są na początku i nie jest to wyjaśnione.
Tak samo z grą na dwie ręce. Czasem zdarza się, że trzeba wcisnąć naraz klawisze, a czasem w poszczególnym rytmie.
Może mi ktoś to wytłumaczyć?:) Byłabym wdzięczna;)

 » 

[nuty] Nuty, nuty, nuty

Prosze o nuty do piosenki Republika - Tak, tak ponieważ gram w zespole na keyboardzire no i własnie są potrzebne z góry Thx kto pomoże klkne że pomogł fast ;], licze na waszą pomoc ;]

[ Dodano: 2008-10-04, 17:27 ]
Aaaa szczególnie chodzi mi od keyboard, solówki jak lecą jak ktoś nie wie o co chodzi to barwa coś takiego jak Electric Organ, Wave Organ ;] nuty oczywiście na keyboard ;]

[nuty] Szukam nutek na keybord

Szukam nut na keyboard do:
- Verba - "Młode wilki " wszystkie 5 części oraz „Miłość” i ogólnie jakieś piosenki verby
- Demi Lovato "Who will I be" z filmu Camp Rock
- Jonas Brothers „Play my music” z Camp Rock
- Matt Pokora - Catch Me if You Can
- Oh Laura - Release Me
- Garou - Burning
- Kasia Wilk - Pierwszy Raz
- Rihanna - Take a bow
- Neri Per Caso - Happy Christmas
- Blue Cafe – „My Road” oraz „Baby baby”
- Niepewność
- Słoneczko uśmiechnij się
Mogę się wymienić też mam trochę nutek

Od czego mam zacząć...

Witam wszystkich i proszę o pomoc.
Otóż mam 17 lat i chciałbym w przyszłości dobrze grać na pianinie, dla siebie, uważam bowiem, że pianino wytwarza najpiękniejsze dźwięki. Problemem jest niestety, że nie mam żadnego pojęcia dotyczącego nut i wszystkiego co związane z nimi, nigdy nie grałem na żadnym instrumencie, nie wiem też czy mam słuch...
Jednak bardzo chcę grać, więc nic mnie nie zniechęci.
Lekcje mógłbym mieć maksymalnie raz w tygodniu, a to chyba za mało, sam jednak mogę ćwiczyć po dwie godziny dziennie, do wydania mam około 1000 zł. Jednak nie podobają mi się keyboardy, więc myślę o pianinie cyfrowym, a dokładniej o CASIO CDP-100.
Powiedźcie mi od czego mam zacząć, liczę na Waszą pomoc...

[ Dodano: 2008-01-14, 16:34 ]
Ja np. chciałbym kiedyś coś takiego zagrać:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Ta piosenka to moja młodość ;]

[ Dodano: 2008-01-14, 16:34 ]
Ja np. chciałbym kiedyś coś takiego zagrać:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
Ta piosenka to moja młodość ;]
Nauczyłbym się kiedyś czegoś takiego ??

Instrumenty muzyczne

Jako, że chodze do klasy muzycznej, co tydzień mam lekcje gry na gitarze. Niestety lekcje te nie są zbytnio przyjemne. Na pierwszej lekcji przez prawie 45 minut uczyliśmy się siadać i poprawnie trzymać gitarę. Na kolejnej lekcji również przez godzinę uczyliśmy się szarpać jedną!!!! strune. Nawet nie wiecie jakie to nudne. Nie dość tego - będziemy się uczyć grać na nutach - żadnych chwytów ( przynajmniej na razie). I oczywiście będziemy grać jakieś kościelne i stare piosenki.
Wolałbym grać na chwytach, ale cóż.... tak widocznie musi być Nie podoba mi się to.



Podstawy muszą być. Ja chodze już drugi rok na keyboard i jest świetnie. W pierwszym roku były zajęcia w stylu co to są nuty, jak równo grać i naciskanie max. 5 klawiszy (przynajmniej w pierwszym półroczu) i też miałem chwile zwątpienia . Teraz jest inaczej. Czuć, że "skill" idzie do przodu . Z gitarą napewno jest podobnie, jak mamy egzaminy to słychać, że początkujący szarpią jedną strune . Potem jest inaczej, aż miło słuchać .

Instrumenty na których gracie, taby i akordy do piosenek MCR

Hehe a ja trochę posuwam *bez skojarzeń zboczki :P* *kocha słowo "posuwać"* na keyboardzie :P hehe... mogłabym w sumie zagrać wszystko tylko musiałabym mieć nuty a czegoś takiego do fajnych piosenek nie posiadam... jak macie to dzielić się!!!! nie bądźcie chamy :D ... granie na keyboardzie jest banalne... ciągle to samo, tylko trza mieć nuty :D xD no a wczoraj mój ojczym mi przyniósł gitarę akustyczną * * w ogóle nic o gitarze nie mówiłam ani ten a tu się okazuje że jego brat *swoją drogą podobny do Majkiego :D* miał tą gitarę i kupił sobie chyba nową czy jakoś tak to było i ja jestem w posiadaniu tej starej :D tylko że nie umiem jej nawet chwycić ani tabów czytać... :/ a jak mam gitarę w pozycji pionowej po kilku sekundach jest w pozycji poziomej *inaczej leży mi na kolanach*... to jest takie przyzwyczajenie z keyboardu... a jak mi Mariusz przyniósł tą gitarę to ja na to: "a nie mogłeś przynieść perkusji :D?!" XD ale to już jest offtop...

Muzycy wśród nas

Ja od paru dni odnawiam romans ze swoim starym, dziecięcym keyboardem, który dostałam na Mikołajki. Nie pamiętam kiedy dokładnie, ale miałam wtedy nie więcej niż 4 latka Pomyśleć, że jeszcze się chłopak trzyma Ma 100 różnych tonów (np. organy kościelne, organy elektryczne, flet, skrzypce, gitara elektryczna, czy też parę takich, gdzie połowa klawiszy to np. flet, a druga połowa pianino), 30 barw podzielonych na trzy kategorie ("Rhythm", "Free session" i "Funny"), a nawet 10 piosenek, które gra sam z siebie Sprzęt ma 37 klawiszy, więc sądze, że dla amatora to wystarczająco Kto wie, może za jakiś czas będę śmigać na jakimś kombajnie z 88 klawiszami? . Szkoda tylko, że póki co jeszcze nie wiem jakie nuty są gdzie, i że nie mam nut do swoich ulubionych piosenek bo zaczęłabym coś tam z sensem wygrywać, a nie jakieś spontany .

Pieśni scholi

Jesus Christ, You Are My Life - co powiecie na to, żeby zrobić covera tej piosenki naszą scholą ?? Myślę że warto spróbować Mam nawet do tego nuty z polskimi zwrotkami. Refren mógłby zostać po angielsku, albo ew. zrobić tłumaczenie:
"Jezu Chryste, Tyś Panem Mym, Alleluja, Alleluja!
Jezu Chryste, Tyś Panem Mym, Tyś Panem Mym, Alleluja!"

Myślę że stać nas na to, żeby to zagrać

Dla ciekawskich: http://diecezja.pl/uploads/b16/%5BJesus%20Christ%20You.pdf - tu są polskie nuty, nad pięciolinią są akordy postaci XY - X to akompaniament, Y to dźwięk basu (w tłumaczeniu na polski - gitary, keyboardy, itp grają to z lewej ) dnia Sob 22:28, 16 Lut 2008, w całości zmieniany 2 razy

[coś] Pieśń o kocie grzesznym

Niedawno przyśnił mi się utwór muzyczny... o kocie, który zszedł na złą drogę... gdy tylko się obudziłem, zapisałem jego tekst

Pieśń o kocie grzesznym

1. Makiawel duszę psom zaprzedał,
począł kroczyć drogą złą.
A dziś nam tylko pozostało
zaśpiewać piosenkę

REFREN:
Bo ten kot, co świat koci zdradził,
on kotem nie może być!
Bo ten kot, co złą drogą chodzi,
wśród kotów nie może żyć!

2. Makiawel wielkim był kociakiem,
każdemu z nas pomoc niosł
[druga połowa 2. zwrotki gdzieś mi umknęła :/ ]

REFREN:
Lecz kiedy nasz świat koci zdradził,
wnet kotem przestał się zwać.
Bo ten kot, co złą drogą chodzi,
wśród kotów nie może trwać!

3. Opuścił on nasz koci światek
i w mroczną rzucił się toń.
Dziś wielkość jego wspominamy,
bo dobrym kotem był on.

Może cośtam jeszcze było... w każdym razie zapamiętałem tyle No i jeszcze w pamięci zapisała mi się melodia, którą prawie codziennie odtwarzam na keyboardzie i niedługo zapiszę w nutach.

Nuty

W piątek na muzyce wpadłam na pewnien pomysł xD Będziemy tu dawać nuty TH na różne instrumenty Ja gram na keyboardzie i gitarze więc bede dawała nuty an te instrumenty Wszystkie nuty są napisane przez mojego nauczyciela specjallnie dla mnie

DDM na keyboard - http://img126.imageshack.us/img126/7971/ddmnx6.jpg

Ich bin nicht ich na keyboard - http://img444.imageshack.us/img444/4989/ibnida6.jpg

Jutro mam gitare i jak dostane nuty do jakiejś piosenki to wam dorzuce Aha i jeszcze jedno jak ktoś jest zainteresowany...Większość piosenkek jest z rozsstrojoną pierwszą struną ale to mało istotne x)

jeszcze 2 fajne strony z nutami na gitare

http://www.chords.pl <= na tej stronie jest też fajny kurs a żeby wejść w nuty to trzeba sie zalogowac ;/

http://ultimate-guitar.com <= w okienko wpisujecie piosenke do jakiej nuty chcecie albo szukacie alfabetycznie

Poratujcie nutami do Last Christmas!!!

Witam!
Potrzebne mi sa nuty do Last Christmas grupy Wham.Było by świetnie gdyby były one w zapisie na keyboard ale takimi do pianina tez nie pogardze.
Z góry serdeczne dzieki za pomoc!
A oto mój adres gdyby ktos był tak miły i chciał mi je przesłac: pablo.swx@op.pl
Na tych linkach poniżej niestety nie ma tej piosenki

Nasz umysł a nasze uzdolnienia.

1.) Umysł humanistyczny. Nienawidzę matmy, fizy, chemii i takich tam, chociaż lubię informatyke i wszystko co z kompami związane. Co dziwne, radzę sobie dość nieźle z programowaniem Jednak, zdecydowanie humanistyczny (chociaż nie wiem czy i to ) hmm

2.) Nie gram zawodowo a i dla zabawy czy przyjemności też rzadko, gdyż nie mam dostępu do instrumentów. Dopiero przygotowuje się do zakupu. A więc, w średnim stylu gram na:
- Keyboardzie (i syntezatorach - czasami programuję dźwięki, ale lepiej idzie to mojemu znajomemu, więc jemu to powierzam - odrazu mówie że nie mam analogów jak Radek - (tylko czasami do takowych jest dostęp) - więc raczej bawię się cyfrakami na PC i co do umysłu, zazwyczaj nie czytam instrukcji, kiedy ktoś mnie się pytał do czego służył Reeverb, odpowiadałem że nie wiem, mimo że stosowałem to w kompozycjach. A więc, opieram się bardziej na dźwiękach a nie na obrazach). Luki44 - absolutnie się nie znam na nutach, a grać umiem i komponować też
- Gitarze (elektryczna i pudło)
- Perkusji

3.) Nie mam żadnych uzdolnień malarskich, fatalnie rysuje. Może czasami mam dobre pomysły, które ślicznie wyglądają w wyobraźni i w tym jak je przedstawiam w formie mówionej lub pisanej, ale gorzej z ich wykonaniem. Zdarza mi się czasami napisać tekst piosenki, który ma sens a w dodatku się rymuje. Ale nie planuje zostać raperem czy pisać dla hip-hopowców

Aha, dla wszystkich śpiewających, jeśli macie mikrofony, to możemy zrobić jakąś fajną piosenkę Wy śpiewacie, ja gram

Nutki

Hmmm... może dość dziwne pytanie/prośba ale szukałem i nic nie mogę znaleźć Chodzi mi o stronki, z których można ściągnąć sobie nuty różnych piosenek. Chodzi o pianino/keyboard. Help

Prośby o multimedia t.A.T.u.

Posiada ktoś nuty na keyboard z piosenek TATU?Jakby były to bardzo proszę,ale wystarczą funkcje,m.in.Am,D7 itd.

[piosenka] Co to za nuta

Ostatnio szłyszałem w radiu taką fajna piosenke leciala ona tak
zaczynałą sie jak by sie grało na organach(keyboard) barwa cos podobna do Vibes
Spiewała to kobieta a w refrenie cały czas prawie leciało coś takiego lalalalala nie pamietam
Z góry dzienks

Nuty, nutki ....

Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Mialabym wielka prosba, czy ktos moglby mi przeslac troche piosenek na keyboard. Chodzi mi o stare piosenki polskie.
Bylabym ogromnie wdzieczna. Prosze rowniez o informacje, czy jest mozliwosc sciagniecia tych piosenek (zapis nutowy + akordy).

Nuty keyboard i gitara

Szukam nut do piosenek paramore na keyboard i gitarę.
Na keyboard potrzebuję jak najszybciej bo potrzebuje je do szkoły xD

Nuty na keyboard

Elo

Potrzebuje strone albo nie wiem cokolwiek co zawiera nuty polskich piosenek albo mam pytanie czy da sie moze wyciagnac z plikow mid, kar jakos te nuty jakims programem a nastepnie wydrukowac :>

z gory thx za info i prosze o szybka odpowiedz bo czasu mam malo

Nuty Do Piosenek Gd

Czy istnieją takowe? Wiem, że utwory GD to kompozycje gitarowe, ale może istnieją nuty za pomocą których można by było zagrać te kawałki na Pianinie\Keyboardzie?

Pain of Salvation


Witam.

Chciałbym Wam przedstawić świetny zespół prog-metalowy - Pain of Salvation.
Usłyszałem o nim, a właściwie przeczytałem na stronie gitar Mayonesa, gdzie wokalista a zarazem gitarzysta wypowiadał się na temat serii tworzonych przez niego gitar.

Ale co do samej muzyki - emocje, siła, z jaką przekazywany jest utwór do słuchacza - to i jeszcze wiele więcej znajdziecie w utworach tego zespołu.

Przyznam, na początku zespół mi 'obleciał', ale ostatnio zacząłem słuchać go więcej i powiem Wam, że jak dla mnie grają świetnie - oczywiście, ktoś powie są lepsze zespoły - nie przeczę, ale ten zespół ma coś w sobie takiego, co inne zespoły nie mają.

Cóż mogę jeszcze dodać, zespół cechuje się przede wszystkim cudownym głosem wokalisty, fajną nutą basu(szczególnie na tych pierwszych płytach, gdzie na basie grał brat wokalisty), dobrymi gitarami i perkusją oraz oczywiście keyboardem.
Każdy znajdzie coś dla siebie, mam nadzieję.

Teraz linki do moich ulubionych songów:
Undertow
Undertow na żywo(polecam)
Ashes(wersja koncertowa też tam jest, z Istanbulu, polecam z czystym sumieniem)
Nauticus(świetna, akustyczna piosenka..)
Used(niestety , nie znalazłem lepszej wersji)
Pilgrim
Dea Pecuniae

Ogółem mam więcej ulubionych, ale podałem Wam te 'naj' jak dla mnie.
Rozumiem także, że nie wszystkim się może ich muzyka nie podobać, ale to już kwestia gustu

Enjoy.

Piosenki Ani - spis

No właśnie, nielegalna, i mnie się już raz za takie coś dostało, właśnie na tym forum.
Pozatym polskie prawo jest i tak żle skonstruowane (chociaż dla nas to dobrze) bo z jakiegoś tam artykułu o prawie autorskim wynika że muzykę (.mp3) można ściagać z internetu ale nie można jej udostępniać w internceie, czyli jak my coś ściagnięmy nie ponosimy za to odpowiedzialności tylko ten który tą muzykę udostępnił do ściagnięcia (chociaż wiadomo jak to bywa, i tak tego kto ściagał skazują, ale wyrok jest nieprawomocny). Ale można się bronić, zobaczmy, pliki midi (tak jak nuty na keyboard) można udostępniać gdyż nie jest to wierna kopia oryginału, tak samo ktoś w sądzie moze powiedzieć, ja udostępniałem pliki .mp3 a przecież dźwięk w nich jest skompresowany czyli nie jest to wierna kopia oryginału.

czasami bywają też problemy z tekstemi piosenek czy napisami do filmów, je też prawo chroni (np. zamknięty ostatnio serwis napisy.org)

Użytek dozwolony: Można kopiować płyty tylko na swój wlasny użytek. Można nagrywać programy z TV i radia (ale nie rozpowszechniać). Z płyty możemy korzystać tylko my sami i najbliższa rodzina (czyli mieszkająca razem w jednym mieszkaniu), pożyczanie czy słuchanie z sąsiadami jest niedozwolone, jak również dyskoteki itp.

I jeszcze trochę o czasie trwania praw autorskich:
trwają w zasadzie przez cały czas życia twórcy i 70 lat po jego śmierci,
jeżeli twórca nie jest znany - 70 lat od daty pierwszego rozpowszechnienia utworu.

Jeżeli z mocy ustawy autorskie prawa majątkowe przysługują innej osobie niż twórca:
70 lat liczy się od daty rozpowszechnienia utworu,
gdy utwór nie został rozpowszechniony - 70 lat od daty ustalenia utworu;
50 lat w odniesieniu do nadań programów RTV (licząc od roku pierwszego nadania);
50 lat w odniesieniu do sporządzania i korzystania fonogramów i wideogramów (licząc od roku sporządzenia)

OK koniec wykładu o prawie autorskim, i uzbrojeni w tą wiedzę ruszajcie w świat
Jakby były jakieś pytania, to śmiało na gg 567686, tylko pamiętajcie że ja nie wiem wszystkiego, mam 16 lat i nie zamierzam zostać prawnikiem, a jeżeli chodzi wam o fachową odpowiedź to do prawnika idźcie. No możecie też poczytać tak jak ja w Komputer Świecie rubrykę "Prawnik radzi".

Nuty na fortepian

Witam! Poszukuję nut na pianino ew. keyboard do piosenek Grzegorza i Republiki. Jeśli macie coś bardzo proszę o kontakt na kedar-n@o2.pl

Kolędy i pastorałki na keyboard (gitarę) - nuty

"CHRISTMAS TIME" zagraniczne piosenki świąteczne na keyboard, gitarę

31 przebojów świątecznych z linią melodyczną razem ze słowami
oraz chwytami na gitarę -> koszt nutek 23 zł

SPIS PIOSENEK ŚWIĄTECZNYCH:

- Adeste fideles
- A holly Jolly Christmas
- Angels be have heard on high
- All I want for Christmas (M. Carey)
- Blue Christmas
- Christmas tim is here
- Driving home for Christmas (Ch. Rea)
- Feliz Navidad (Boney M.)
- Good rest ye Meryy
- Go tell it the montain
- Happy New Year (Abba)
- Happy Christmas (J. Lennon)
- Jingle Bells
- Jingle Bells rock
- Joy to the world
- Last Christmas (Wham, G. Michael)
- Let is snow
- Mary's Boy child (Boney M.)
- Mistletoe and wine (Christmas time - C. Richard)
- Merry Christmas Everyone (S. Stevens)
- O Christmas tree
- Rudolpf the red
- Santa Claus in coming to town
- Santa Baby
- Silent Night
- The first Noel
- The Christmas song
- We wish you a Merry Christmas
- Where are you Christmas (M. Carey)
- White Christmas
- Winter Wonterland.

Aranżacje piosenek napisane są przejrzyście, zarówno w łatwym i trudniejszym układzie.
Nutki są drukowane laserowo: na specjalnym grubszym, kredowym, białym papierze (36 stron A4, gramatura papieru 120 g/m3) oraz bindowane (ze względu na łatwość ułożenia na keyboardzie, przede wszystkim nie zamykają się podczas grania).

Pod nutami oczywiście są słowa każdej z piosenek do śpiewania przez rodzinę, rodziców, uczniów i podszlifowania języka angielskiego.

!!! Bezpłatny plik pdf z przykładowymi stronami aranżacji nut: Last Christmas, Feliz Navidad, Santa Claus is coming i in. można znaleźć na www.slajdy.net.pl w menu NUTY.

Nutki wysyłane są w specjalnej kopercie z zabezpieczeniem powietrznym.

NA ŻYCZENIE MOŻLIWOŚĆ WYSTAWIENIA FAKTURY VAT.
Więcej informacji na www.slajdy.net.pl lub 0 600 335 023

z poważaniem Łukasz Dziechciowski

[nuty] Europe - The final countdown

Ma ktoś nuty do tej piosenki na keyboard ?

Wiem, że były kiedyś w Zagraj to sam, ale niestety nie da się już zamówić tego nr

nuty

Bardzo bym prosiła jakby ktoś miał nuty do takich piosenek rozrywkowych na organy , flet , keyboard to bardzo prosze zeby pisał .
Z góry dziekuje .

Panic! At The Disco

Panic! ... ech lubię, mam parę piosenek i słucham często, sympatycznie grają, ale mają taką nie-rockową nutę, jakies dzikie elementy electro wykorzystują, da się to wyłapać Jakiś keyboard czy cuś XD

[nuty] Szukam nut!

Czy posiada ktoś z Was nuty na keyboard bądź piano piosenki Konstantine, Something Corporate?
Bardzo proszę o jak najszybszą odpowiedź, bardzo mi zależy!

Z góry dziękuję.

Michel Voncken

Witam!

Kto ma nuty lub zna nazwy tych piosenek co gra Michel Voncken w swoich prezentacjach keyboardów?

dziękuje i pozdrawiam

Perkusiści gitarzyści

No ja chodząc do 4 klasy pdst. zacząłem chodzić prywatnie na klawisze. Po roku zdecydowałem że pójdę do szkoły muzycznej, ale okazało sie że są wolne miejsca tylko na klarnet i fles poprzeczny to wybrałem klarnet. Na półrocze mialem totalnego doła bo wogóle mi to nie szło i chciałem sie przepisać na fortepian. Wzieli mnie na jakieś krótkie przesłuchanie i stwierdzili że tam gdzie chodziłem prywatnie to mi babka rece popsuła i nie moge grać dobrze na klawiszach, ALE dodali mi klawisze jako dodatkowe w pierwszej klasie muzycznej (Wszyscy mają dopiero od 3)
No i tak to skończyłem szkołe muzyczną na klarnet i pianino przy okazji zdobywając 3 razy podium w konkursach solfeżowych (taki konkurs szkolny raz na rok że trzeba przygotować dużo takich ćwiczeń do śpiewania z nut, stukania i stukania na dwie ręce i na końcu zawsze test "avista" czyli pani coś gra i trzeba to zapisać-dzisiaj już bym tego nie powtórzył ... ).
Już w szkole muzycznej pasjonowała mnie perkusja więc se kupilem paleczki od pana z perkusji i chodziłem w wolnych chwilach na dół do sali z perkusją i sobie grałem. Pare razy byłem na czyichś lekcjach żeby podpatrzeć. Potem to już sie sam oczyłem puszczając rytmy z keyboardu albo grając do piosenek. Swego czasu poprosiłem znajomego i dał mi gitarke basową. Początkowo nie miałem jej zbytnio do czego podłączyć bo posiadałem jedynie wzmaka domowego Pioneer 2x80w no a tam nie bylo takiego wejscia (nie wpadlem na to żeby podlaczyć pod phono)
W wakacje 2005 kupilem sobie pierwszy mikser estradowy a był to Behr. MX1604A. Zachwycony jego pięknem szybko podłaczylem sobie gitarke i z leksza nauczylem sie grac ze sluchu do piosenek. Teraz to jakoś sie przestawilem bardziej na wokal no i na granie jako Mobile DJ na osiemnastkach, bankietach, weselach.

SuperPysio

Kolejny pomysł rozbudowania tego...

Zatem

Każda osoba z naszej klasy musi przed kamerą wystąpić ok 5 sekund w sposób oryginalny.
NIECH KAżDY WYMYśLI CO MA ROBIć

Dla przykładu: Natalia zarzuca włosami i robi "tajemniczy usmiech", Uzi np. robi charakterystyczny znak L kciukiem i palcem wskazującym przed kamerą(tak że zasłania cały obiektyw) i po chwili widać jego, ja np. poprawiam włosy i czytam gazete wiadomą, Basia robi szeroki uśmiech, pod koniec Bartek Cielas np. podrzuca piłką(do nogi) i w ostatnim momencie rzuca nią prosto w obiektyw kamerę.

(Oczywiście obiektyw zostaje cały)
A na filmie(po obróbce) będzie taki efekt stłuczonej szyby.

I od tego momentu robimy nowy wątek prezentacji...

Tj. najlepiej by było gdyby sfilmować kogoś kto zaczyna grać na pianinie(tym szkolnym), lub własnym keyboardzie.(pierwsze kilka nut piosenki I'm Believer - Shrek Music)
I gdyby jeszcze zagrać, albo udawać że się gra ostatnie kilka nut.
(w tle oczywiście oryginał piosenki leci) robi się ściemnienie obrazu i pokaz zdjęć...

I taki końcowy pokaz zdjęć najciekawszych z jakimiś krótkimi złotymi myślami typu:
Żebyś zawsze cieszył się ze wszystkiego tak jak Grabarz z grania w Hellgate:Londyn(w tle zdjęcie Grabarza z laptopem), albo żeby Cię nigdy nie dotknęła fala w szkole(tu moje zdjęcie), żebyś był zawsze tak uśmiechnięty i radosny jak Basia(zdjęcie Basi), żebyś brał wszystko na luzie(zdjęcie Maćka albo zamyślonego Stacha), żebyś nie musiał odśnieżać(zdjęcie Dimy z łopatą i w kurtce zimowej) i coś tam jeszcze co się wymyśli...

Po tym napisy końcowe i piosenka (jak jeszcze się nie skończy) albo jakaś nowa, najlepiej filmowa, bo dobrze znana, ale to się jeszcze ustali...

Tu ze shreka http://www.youtube.com/watch?v=gUyu5prWjTE

SuperPysio

------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------
PLAN
------------------------------------------------------------------------------
------------------------------------------------------------------------------

1.WSTEP
(20-30 sekund)
Pojawia się ciemny ekran, po chwili napis "Przepraszamy za usterki techniczne", po chwili efekt zaśnieżonego obrazu, jakieś zniekształcone dźwięki, następnie logo TRWAM, po chwili znów zakłócenia, po czym napis: "PROSIMY NIE REGULOWAC ODBIORNIKOW" i zaraz po tym wchodzi panel kontrolny(III F, 2005-2008).



2. CZESC 1
(2-2,5minuty)
Rozpoczyna się melodia "M jak miłość", na 1wszym planie napis "F jak fszystko(specjalna czcionka), zaraz po tym kilku sekundowy widok naszej szkoły, po chwili efekt rozmycia i rozpoczynają się krótkie animacje(3-4 sekund na osobę z jakimiś charakterystycznymi ruchami czy coś). - Tak jak w M jak miłość(tym starym motywie)
Następuje efekt przejścia(kończy się animacja 1 osoby i wchodzi powolu 2-ga), w tle napisy ładną czcionka(imię, nazwisko, ksywka). Pod koniec B. Cielas rzuca piłkę i efekt rozbitej szyby.

3. CZESC 2
(2minuty)

Ktoś zaczyna grać na keyboardzie/pianinie kilka 1wszych nut, po tym wchodzi pokaz zdjęć, muzyka(Shrek Music - I'm believer) i złote myśli obok nich, tak jak pisałem wcześniej...
Na koniec krótki kilkunastu sekundowy filmik jak szybko i zorganizowanie cała klasa ustawia się jakoś specjalnie przed szkołą z Gajewskim.

4. KONIEC
(kilkanaście sekund)

Napisy końcowe:
Reżyser: Mateusz P.
Oświetlenie: Śmiałka Stara
Muzyka: Grabarz
Wykonanie: FINLADNIA TEAM(jakieś logo jeszcze)

Wymyśli się resztę, mogą iść napisy określające IIIF: f jak fspaniałomyslni, f jak coś tam.
W tle leci muzyka, jak się nie skończyła, albo jakiś krótki refren znanej piosenki np. Europe Final Countdown. ---> http://www.youtube.com/watch?v=0ZkllM8znx4

Ta piosenka z racji że jest długa może lecieć przez całą CZESC 2 PREZENTACJI I NA ZAKOńCZENIE... Albo sam refren na koniec.

Harmonijka

Czyli ze zmiana tonacji, zmieniaja sie pozostale akordy.
Tak napisałem

albo przestrajają instrumenty jakos inaczej ?? wytłumaczcie mi to
Często przestraja się instrument by było łatwiej zagrać. Przykładem mogą być książeczki "Zagraj to sam" z nutami na keyboard i gitarę. Są tam piosenki rozpisane na akordy (grane lewą ręką) i melodie (prawa). Często na końcu jest info, że dany utwór jest rozpisany w donacji G, a oryginalna to C, więc należy przestroić instrument o ileś tak półtonów w górę/dół. Dlaczego tak? Po prostu każda tonacja ma swoje akordy. A że niektóre akordy są łatwiejsze do zagrania niż inne, podaje się zapis w najprostrzej tonacji. Odpada wtedy również wiele "krzyżyków", których boją się początkujący . Poza tym, jak napisał Aspider, nuty są rozpisane w jednej tonacji, więc jeśli chcesz się dopasować do wokalisty, który śpiewa w innej tonacji, musisz albo sam zagrać w jego (ale wtedy niepotrzebne Ci już nuty, bo i tak grasz co innego niż w nich masz), albo przestrajasz instrument w dana tonacje i grasz z nut.

Bo z transponowaniem ulegaja zmiany takie detale wlasnie, niuanse ktore wplywaja na brzmienie calej kompozycji
Nieprawda. To jak rysunek w innej skali - mniejszy, większy ale proporcje pozostają te same. Tak samo interwały między dźwiękami są te same. O ile oczywiście muzyk się nie ciachnie

Barwa to jakby kolor dźwięku - mamy barwę gitary, pianina, saksofonu. Na wszystkich ma on ten sam ton (o ile instrumenty są ze sobą zestrojone*) choć na pierwszy rzut ucha brzmią inaczej. A to czy grają naprawdę ten sam dźwięk - to faktycznie nie każdy słyszy.

* Co do strojenia. Keyboard - wiadomo - bezduszne elektroniczne urządzenie, nie mogące się mienić mianem prawdziwego instrumenu. Co do gitary i pianina/fortepianu sprawa jest inna. Oba się podobnie stroi, bo oba są strunowe. Gitarę można stroić na dwa sposoby - albo do jednej ze strun (najczęściej E) i wtedy mamy jakąś nieokreśloną tonację, w której i tak wszystko brzmi spoko (o ile dobrze nastoiliśmy), albo stroimy do dźwięku wzorcowego - bierzemy z keyboardu, albo kamertonu. Są też małe urządzonka, które rozpoznają częstotliwość dźwięku i pokazują czy stroić wyżej czy niżej - ostatnio chyba najpopularniejszy i najwygodnieszy sposób.

[PROBLEM] rozpisywanie tabów z nut

No to tak. Musisz najpierw znaleźć nuty do piosenki, którą chcesz rozpisać. Nuty muszą/powinny być najlepiej na pianino albo keyboard. Następnie musisz wziąć skalę nut w porównaniu do kanałów na harpie, którą masz w załączniku i po problemie

nuty / melodie

Zna ktos moze jakas strone, gdzie sa nuty do znanych piosenek najlepiej na keyboard. W polskich wyszukiwarkach odnosi tylko do jakiesgos sklepu w zagranicznych jakis shit tylko pokazuje.

[Nauka gry] Gra ze słuchu - podstawy

Witam

Trafiłem na to forum przypadkiem, kiedy poszukiwałem opinii do moich klawiszy (Yamaha DGX 520) i trafiłem właśnie na ten temat który w 100% dotyczy mnie.

Pozwolę sobie na przydługawą historię mojego grania, być może dla kogoś będzie ciekawa tak więc proszę o wyrozumiałość.

Jestem 100% "słuchowcem" - ze słuchu zagram w zasadzie chyba wszystko za to z nut nic! Ubolewam trochę nad tym i czasem się zastanawiam co lepsze. Czy perfekcyjna gra z nut (głównie) muzyki klasycznej, czy też zagranie wszystkiego co się usłyszy.

Jak doszedłem do tego co teraz? Tutaj dam jedną radę dla wszystkich którzy chcą grać ze słuchu. Wytrwałość, wytrwałość i jeszcze raz wytrwałość! Malutkimi kroczkami poznaje się zasady panujące w muzyce, zaczyna się "słyszeć" interwały, poznaje się tonację itd itd itd. Jeżeli ktoś chce się szybko nauczyć grać ze słuchu od razu napiszę - nie ma szans.

Jeśli chodzi o mnie, historia z moim graniem zaczęła się w roku 1989, kiedy miałem 7 lat - tak więc mam już prawie 20 lat stażu :-) Zaczęło się od tego, że najstarszy brat chodził do szkoły muzycznej na akordeon. Następnie rodzice kupili pierwszy keyboard (Yamaha PSR-47). Dodam jeszcze, że był to rok '89 i dopiero wszelkie "dobra" zaczęły się pojawiać w sklepach. Kosztowały majątek ale warto było. Wyczekane, przywiezione z Krakowa (w miastach powiatowych nie było szans na takie coś) stanęły dumnie w domu a ja z radością podsłuchiwałem brata jak coś tam sobie plumkał. Ale do rzeczy.

Zaczęło sie od tego, że poprosiłem brata o nauczenie jakiegoś utworu na zasadzie "najpierw naciśnij ten klawisz, potem następny "itd itd. W tle oczywiście leciał podkład i samodzielnie zmieniałem akordy w podkładzie, jednocześnie grając melodię. Był to motyw z serialu "Tomek i Tośka" - banalne akordy (a,d,E). Grałem to w kółko aż opanowałem do perfekcji ten utwór. Potem poprosiłem brata o pokazanie jak leci następny utwór, potem następny. W sumie pokazał mi około 4-5 utworów i tyle. Dosłownie tyle wystarczyło. Potem to już tylko i wyłącznie moja praca i wałkowanie. Potrafiłem spędzać czasem po 5 godzin dziennie. W tym czasie sam kaleczyłem już jakieś inne melodie trochę na podstawie słyszenia interwałów panujących w muzyce, a trochę na zasadzie prób i błędów. Krótko mówiąc około 2 lat zajęło mi to wałkowanie tych samych wyuczonych utworów oraz pierwsze granie swoich melodii. Jednak wspólny mianownik tego to godzinne siedzenie przy klawiszach dzięki czemu zacząłem rozumieć, że w tej muzyce wszystko jest ułożone i logiczne! Nie potrafię dokładnie umieścić w ramach czasowych co kiedy sam "obczaiłem", ale po kolei poznawałem akordy i tonacje. Oczywiście zaczęło się od dokładnego poznania tonacji C-dur i a-moll. Wszelkie utwory jakie grałem w tym czasie pierwszych 5 lat to tylko i wyłącznie te tonacje, za to spokojnie mogłem zagrać jakiś prosty utwór w tych tonacjach. A potem to już po kolei odkryłem i wydedukowałem akordy septymowe, potem nieśmiało obczaiłem tonacje D-dur i h-moll, bo poznałem że mogę grać zaczynając od innego klawisza zachowując tylko te same odległości. Z czasem doszło G-dur, E-dur, e-moll itd itd. Dziś potrafię zagrać w każdej tonacji jednak pierwowzór utworu, gdy usłyszę w radiu zawsze opracowuję w C-dur i a-moll, a na potrzeby błyskawicznie transponuję do dowolnej tonacji. Oczywiście do tej pory unikam raczej Cis,Es,As,B-dur, . Pamiętam, że od zawsze miałem uraz do "czarnych" klawiszy. Następnie odkrywałem akordy sus4 (przez brak teorii nie wiem jak się nazywają), potem namiętnie ćwiczyłem szybkie palcowanie i "zjazdy", potem trochę akordów jakich używa się w stylach (standardach) muzycznych itd itd itd. Właściwie największą frajdę sprawia to, że człowiek praktycznie całe życie się uczy. Nigdy nie można powiedzieć, że osiągnąłem maximum. Do tej pory zdarza mi się że coś "odkryje". Oczywiście zdarza się to już dużo rzadziej niż kiedyś ale zdarza się.

Reasumując? Nie traćcie wiary, chęci i wytrwałości. Cel naprawdę da się osiągnąć. Od ponad 10 lat gram całymi rękoma a też zaczynałem od wciskania jednym paluszkiem poszczególnych dźwięków. Bawię się dźwiękami, tworzę swoje aranżacje. Genialna sprawa na relaks siąść do pianina i szukać nowych brzmień, czy też grać na imprezkach. Piosenki, które pojawią się w radiu po 2-3 przesłuchaniach potrafię bez problemu zagrać i to nie podstawowymi akordami, tylko bardzo rozszerzonymi z własnym przearanżowaniem na różne style. Czysta frajda!

Kiedyś myślałem, żeby udzielać korepetycji, ale jak komuś przekazać to, co się słyszy? Niemożliwe... Ponadto z teorii muzycznej jestem noga i z nut niestety nic nie potrafię zagrać :/

To tyle. Jeżeli kogoś znudził ten przydługawy post to przepraszam. Chciałem się podzielić własnymi spostrzeżeniami i być może kogoś "zarazić" zapałem gdyby ktoś się wahał.

Pozdrawiam serdecznie

Rafał

P.S Kontakt do mnie: ciejkins@gmail.com - chętnie odpowiem na jakieś pytania lub wymienię się doświadczeniami Mieszkam w Krakowie

Humor

Baardzo trudno poznać fana Jeana

Za co kochamy klientów?
Autentyczne historie. Przychodzi klient do sklepu muzycznego i mówi:

#1.
- Kultura muzyczna w Polsce podupada. Tylko słuchawki, heavy metal i koniec.

#2.
- Zapłaciłem 18 zł, dałem panu banknot 25 zł,l a pan mi wydał tylko 2 zł...

#3.
- Zapłace panu kartą, a pan mi da drobne na parkomat.

#4.
Kasjer:
- Poproszę 3 zł
Klient:
- Ale ja mam przecież u was rabat stałego klienta.
- Ok. Płaci pan kartą czy gotówką?
- Gotówką.
- W takim razie poproszę 2,85 zł

#5
- Dzień dobry!
- Dzień dobry!
- Kamerton.
- Michał.
- hahahaha Paulina... a tak serio to potrzebuje kamerton!

#6.
- Mógłby pan złożyć mi ten pulpit.
- Mam zapakowany, zaraz przyniosę.
- Ale czy mógłby pan mi go złożyć?
- Mówię pani, że mam fabrycznie zapakowany.
- Ja bym prosiła żeby mi go pan złożył, bo chcę zobaczyć ile będzie ważył po złożeniu.
- Będzie ważył tyle samo co rozłożony...
- Dlaczego?
- Waga po złożeniu się nie zmieni!
- Ale dlaczego?
-...przeczą temu prawa fizyki!
- Poproszę jednak, żeby pan go złożył.

#7.
- O! Jest ten pan co mi ostatnio tą fajną gitarę wcisnął!
- Nigdzie panu gitary nie wciskałem.

#8.
- Czy maja państwo w ofercie harfy laserowe??

#9.
- Myślę o gitarze.
- Ja o spacerach po plaży.

#10.
- Interesuję mnie gitara elektryczna.
- Mnie z kolei sytuacja polityczna w Ghanie.

#11.
- Maja panowie piece?
- Jakie? Kaflowe?

#12.
- Niech pan zagra coś Ryszarda Riedla!
- Nie.
- Dlaczego?
- On nie grał na gitarze.

#13.
- Czy te struny są z gitarą w komplecie?
- Które? Te co są założone?
- Tak
- Są w komplecie.

#14.
- Szukam akordów do piosenek zespołu ŁZY
- Proszę wejść na nuty.pl i tam pani znajdzie śpiewniki ŁĄCZNIE z zagranicznymi wykonawcami.
- Ale mi chodzi o polski zespół.
- Polskie też tam są. Dlatego powiedziałem ŁĄCZNIE.

#15.
- Mogę w czymś pomóc?
- Tak, może pan mi potrzymać torbę...

#15.
- Chciałbym kupić kostkę...
- Piszczel, czy żeberko...?

#16.
- Moge w czymś pomóc?
- Węgiel do piwnicy trzeba wrzucić...

#17.
- Mogę w czymś pomóc?
- Mieszkanie mam do wysprzątania...

#18.
- Dzień dobry...są jakieś keopardy???
- ???
- No keopardy...
- ...???
- Takie klawisze...
- Chodzi pani o keyboardy...?
- Tak są...prosto i mocno w lewo...:)

#19.
- Dzień dobry...czy są winylowe struny?
- Jakie???
- No winylowe...
- Może nylonowe?
- A tak...tak..
- Są...

#20.
- Kasiu usiądź sobie, pan ci da potrzymać.

#21.
- Dzień dobry, czy dostanę bilety na FAT FAMILY BOYS?... (fat belly family)

#22.
- Czy przyjmujecie państwo w komis sprzęt sportowy?

Dom lalek.

W słuchawkach walkmena dąło sie słyszeć brzmienie jakiego spokojnego zespołu. Gitara brzmiąca dos nisko. Perkusja i bass grające identycznie mimo różnicy w działaniu i wyglądzie. Keyboard który wydawał z siebie dżwięki najdziwniejsze i najbardziej wciągające. Spokojny głos wokalisty. Piosenka o jakiejs zabawie. Nuty zlewajas ie w całość. To jest brzmienie.
Samotny młodzieniec przemierza ulice miasta. Jego cel jest nieiwdomy nawet jemu samemu. W domu znowu były kłutnie, krzyki. Znowu cos trzaskało. Jakieś meble były łamane a w brzędku talerzy nikły wrzaski jego młodszej siostrzyczki. Nie mogl juz tego wytrzymać. Poprostu założył buty, chycił plecak, gitare i wyszedł. Chce uciec? moze i tak. uciec od rzeczywistosci która została wykreowana prze zten chory świat. Swiat pełen przemocy, alkoholu, chorych myśli i wrogi słów. Zapalił następnego papierosa.
- Dobrze... uciec... - mowił do siebie - Uciec i nie przejmowac sie nieczym... Ale... gdzie?
Jego głos był nader spokojny, ruchy opanowane i powolne. Zawsze tak było kiedy opanowywała go złość. Nie pozwalał uczuciom wyjsć na zewnątrz. Nie pozwalał im górować nad nim. jedynie jego oczy zdradzał to co chował w sobie. Złość, beznadziejna złość. taka której nie mógł ukierunkować i której sam nie chciał.
Dwa razy w życiu pozwolił sobie na to aby uczucia nim zawładneły. I to własnei o te dwa za duzo. Raz oszukany... otępiony... zakochany. Został wtedy złamany jak sucha gałązka. Patyk, który wystarczy zgiąć dwoma palcami aby sie ukruszył. Drugim razem pozwolił, aby własnie taka złośc jak dzis nim zawładneła, wyszła na wierzch. Skrzywdził swojego jedynego przyjaciela wtedy. Od tamtej pory sie nigdy nie spotkali...
To własnie dzięki tym sytuacja nauczył sie nie okazywac nikomu zbytnio swoich uczuc. A juz na pewno nie tych uczuć. Zamknął je w sobie niczym w klatce po czym wyrzucił klucz w bezkresne morze myśli.
Ponownie minął go jakis samochód. Jego świała szybko znikły za zakretem.
- Gdzie ja wogóle teaz ide? - to pytani ewpadło do jego głowy niczym grzmot błyskawicy, która własnei rozbłysła na niebie. Rozejrzał sie dookoła. Stare budynki. Wszystkie okna ciemne. Nikogo dookoła. To własnei lubiał w nocy. Nikt nie był w stanie zagłuszyć jego spokoju. A gdyby ktoś spróbował.... mogło by sie źle skończyć. Przestał sie interesowac miejscem w którym własnei przebywał. W jego głowie ponownie pojawiła sie ta dziwna postać. Umysł wypełniła swoimi wołaniami. Krzyk tak ostry że przebijał sie przez wszystkie mozliwe poziomy swiadomosci. nigdy nei mógł zrozumeic tego krzyku. Wiedział tylko że kryje on w sobei wielką złość i pragnienie krwi. Z czasem zaczął uwarzac ze to on sam tak woła. Że jago dusza chce czegoś od niego samego. Ale nigdy nie mógł dowiedzieć sie nic więcej.
- Kurwa! Znow... - w tym momencie padł z bólu na kolana. Krzyk nasilał sie wiercac mu w głowie dziure - Nie... - powiedział cicho jeszcze młodzieniec zanim padł nieprzytomny na twarz.

*************************************************************

Weszła cichym krokiem do pokoju. Nie chciała zbudzić goscia.
Ciągle sie zastanawiała co sie stało wtedy na ulicy. Własnie wracała do domu kiedy usłyszała ciche jęknięcie tuz obok siebie. Kiedy sie obróciła w kierunku, z którego padł głos, zobaczyła jakiegoś młodzieńca z gitara. leżał on tawrzą na ziemi. Nie ruszał sie, nawet nie odzywał. Pomyślała, ze to następny pijaczyna. W nocy mozna ich tu było wielu spotkac. Niejeden próbował ją poderwać. Jednak zdecydowanie nie byli w jej typie... Zakładała nawet ze nei sa oni w typie jakiejkolwiek kobiety. Kiedy juz miała skierowac sie ponownie do domu cos ja tknęło. Podesżła do chłopaka. Z trudem przewróciła go na plecy. Kiedy zobaczyła jego twarz wzdrygnęła sie lekko. On na pewno nie był pijakiem. Był ogolony, zadbany, jednak jego oczy... Oczy... Tętno! Sprawdziła szybko tętno. Dało sie wyczuc, słabe ale było.
Wiedziała ze nei uniesie jjego i jego rzeczy. Odłozyła wiec gitare i plecak nabok i zaczęła ciagnąć chłopaka do swojego domu. Na szczescie miałą tylko do przebycia dwadziescia metrów. Kiedy juz go wciągnęła do przedpokoju wróciła biegiem po jego rzeczy. Nie rozbierajac go ani nawet nei zdejmujac butów, wciągnęła go na łóżko, sama zaś wzięła jego plecak i poszła do kuchni. Nie znalazła żadnych dokumentów, troche pieniędzy i pare innych nieciekawych rzeczy. była zdziwniona. Nigdy wczesniej go tu nie widziała. A zazwyczaj każdy nowy nieznajomy przyciągał jej uwage. miała pamięć fotograficzna ale nawet twarzy nie kojarzyła. Obejrzała gitare. W sumei też nic ciekawego. pare naklejek, struny nawet nowe i troche obdarć.
Stojac w pokoju przygladała mu sie uwarznie. na ulicy kiedy spojrzała w jego oczy, poczuła sie jakby miała przed soba osobe uwięzioną. tera znawet mino iz nieprzytomny ciągle miał je otwarte.
Nieoczekujac odpowiedzi zapytała.
- Kim jesteś?

Oceanborn

Jakimś cudem nie pisałem jeszcze w tym temacie. Niniejszym poprawiam swój bład (odpowiedzialni za to zostali ścięci, a odpowiedzialni za nieodpowiedzialność powyższych również zostali ścięci ):
Stargazers
Świetny otwieracz płyty. Niegdyś wielbiłem tę piosenkę, jakiś czas później odrobinę mi się przejadła, ale i tak bardzo lubię jej słuchać. Szybka, nie za długa, z ładnym wokalem. Ma taki swoisty, indywidualny klimacik, którym charakteryzują się niemalże wszystkie piosenki NW.
Gethsemane
Ooo, to już cudo. Od razu po "intrze", jakim jest Stargazers, przychodzi czas na arcydzieło muzyczne. Piosenka ma zupełnie inny klimat niż Stargazers, jest poważna, nieco smutna, ale niesamowicie wciąga. Sama nazwa dodaje efektu. Wszystkie instrumenty są świetnie zgrane ze sobą, a także z wokalem Tarji. Prócz tego bardzo ładna solówka Emppu na koniec. IMO jeden z filarów płyty.]
Devil & the Deep Dark Ocean
Pierwsza moja myśl po usłyszeniu tego utworu to "mmm, demonicznie" . Duet wokalny Tarja-Tapio to strzał w dziesiątkę w tym utworze. Ich śpiew niesamowicie się łączy z, jakby tu powiedzieć, mrocznością partii instrumentalnch. Nastrój jest przytłaczający. Chilernie lubię piosenki z repertuaru NW, w których wystepują dwa głosy i szkoda, że wśród nich niewiele jest tych w nastroju podobnych do tej.
Sacrament of Wilderness
Kolejna ładna pozycja na tym albumie. Szczególnie w tym utworze lubię ostatnią minutę, gdy całe tempo (razem z woklaem i instrumentami) przyśpiesza. Cała piosenka ma ten klimat, o którym tak bardzo lubię pisać. . Podoba mi się też to specyficzne rozpoczęcie zagrane przez Tuo na klawiszu, a następnie ten porywający riff Emppu. Jeden z atutów płyty.
Passion & the Opera
Naprawdę dobry utwór. Tym razem nie za szybki, ale za to bardzo dobry pod względem technicznym. Tarja znowu daje popis możliwości. No, a prócz tego tekst .
Swanheart
W końcu ballada. I to dobra. Może nie tak, jak Sleeping Sun, ale broni się z nadwyżką. Komuś może nie odpowiadać to, że jest dosyć, hmmm, słodka, ale nie mi. Prawdę powiedziawszy to jest to jedna z nielicznych piosenek Nightwisha, którą ciężko mi sobie wyobrazić w ustach innej wokalistki. IMO Tarja zaśpiewała ją po prostu doskonale. No, i naprawdę wspaniale wyszła na From Wishes To Eternity.
Moondance
Hehe, tą piosenkę opisuję jako "wieś fińska się bawi" . Porywająca, kojarzy się z średniowieczną, beztroską biesiadą pod gołym niebem. I te wrzaski zza sceny pod koniec. Fajne, naprawdę fajne.
Riddler
No, dobra. Tej piosenki nie lubię. Gdy tylko ją usłyszałem, nie spodobało mi się parę rzeczy, które nie podobają mi się do dziś. Najgorsze są te popo-podobne dźwięki, które Tuomas wydaje z keyboardu podczas słów "Riddler, riddler ask me why...". To mnie najbardziej zraziło. IMO niewypał, ale do przełknięcia.
Pharaoh Sails To Orion
Dobra, zostawmy z tyłu Riddlera, teraz czas na cudo!!! Ten utwór ma moc! Epatuje ona od samego początku i łaczy się z tym złowieszczym nastrojem, tworząc kolejny filar całego albumu. Utwór jest świetny, co chwila zmienia się tempo grania - mordercza jazda na gitarze i perkusji podczas refrenu (powiedzmy, że refrenu), która po chiwli ustępuje, ale ani na chwilę nie ustepuje ten niesamowity Klimat. Tutaj Klimat piszę przez duże K, bo jest zrealizowany w sposób mistrzowski. Całe szczęście, że Tapio nie do końca growluje, bo to IMO zepsułoby efekt. Tak jednak nie jest i mamy utwór idealny.
Walking in the Air
Ballada, i to bardzo niezła, choć tak jak Swanheart, nie najlepsza na płycie. Ma zupełnie inny charakter niż SS i Swanheart, a to się chwali. Bardzo ładnie zaśpiewany przez Tarję. Wspaniały jest ten nastrój błogości, wypływający z głośników - "We're walking in the air..."
Sleeping Sun
Najlepszy utwór na tej płycie. Powiadam to z całkowitą pewnością co do swojego zdania. IMO druga najlepsza ballada w repertuarze NW (Dead Boy's poem jest pierwsze i choćby ktoś miał mnie rozpalonym żelazem torturować, swojego zdania nie zmienię). Uważam, że kiepskim dowcipem było zrobienie wydania OB "dla szczęśliwców" bez tego utworu. Klimat wypływający z nut tej piosenki jest zupełnie inny niż w pozostałych utworach. Moim zdaniem jest to esencja piękna, którą naprawdę ciężko osiągnąć. Co do nowej wersji - przeboleję zepsuty wokal (naprawdę źle brzmi IMO tylko w pierwszej zwrotce), bo to nie tylko śpiew tworzy ten klimat. To również niesamowite połączenie wszystkich instrumentów. Serce całego Oceanborn.

A teraz co do samej płyty. Obok Wishmastera to pierwsze wydawnictwo NW, jakie słyszałem, więc mam sentyment. Nie wydaje mi się jednak, by znacząco wpływał na ocenę zarówno poszczególnych utworów, jak i całości. Jest tak dlatego, bo (nie licząc Riddlera) płyta jest bardzo przemyślanie skonstruowana i technicznie doskonała. Nie ma tu miejsca na błędy w grze, wokalnie jest bez zarzutu, a klimat niesamowity. Jak dla mnie razem z Wishmasterem najlepsze, co Nightwish dał światu do tej pory.

Kolędy i pastorałki na keyboard (gitarę) - nuty

Mam do zaoferowania moje autorskie nuty:
KOLĘDY I PASTORAŁKI NA KEYBOARD (GITARĘ) -> cena 20 zł

Nuty zawierają 52 kolędy i pastorałki.
!!! Tak licznego zbioru kolęd, za taką niską cenę, nie znajdziesz gdzie indziej !!! (porównaj z innymi ofertami: 52 kolędy za 20 zł) !!!

W wyniku licznych próśb nauczycieli, uczniów szkół muzycznych i ognisk muzycznych oraz dzieci czy starszych uczących się na różnych instrumentach muzycznych (zwłaszcza keyboard, gitara) stworzyłem własne autorskie wydanie kolęd i pastorałek. Jako organista z 12 letnim stażem oraz dyrektor Społecznego Ogniska Muzycznego posiadam teoretyczne i praktyczne doświadczenie w wyborze i aranżacji kolęd. Na rynku nie ma aż kompletnego zestawu kolęd zawierającego tak wielką liczbę kolęd w jednym zbiorze.

Aranżacje kolęd napisane są przejrzyście, zarówno w łatwym i trudniejszym układzie.

Nutki są drukowane laserowo: na specjalnym grubszym, białym papierze (format A4 gramatura 120 g/m3) oraz bindowane (ze względu na łatwość ułożenia na keyboardzie, przede wszystkim nie zamykają się podczas grania).
Pod nutami oczywiście są słowa każdej z kolęd do śpiewania przez rodzinę, rodziców, uczniów.
Spis kolęd:

• A wczora z wieczora
• Ach ubogi żłobie
• Anieli w niebie śpiewają
• Anioł pasterzom mówił
• Bóg się rodzi, moc truchleje
• Bóg się z Panny narodził
• Bracia patrzcie jeno
• Cicha noc, święta noc
• Cieszmy się i pod niebiosy
• Dlaczego dzisiaj wśród nocy dnieje
• Do szopy, hej pasterze
• Dzisiaj w Betlejem
• Dziś w stajence mały Jezus się narodził
• Gdy się Chrystus rodzi
• Gdy śliczna Panna
• Hej w dzień narodzenia
• Jakaś światłość nad Betlejem
• Jasna kolęda
• Jingle Bells
• Jezusa narodzonego
• Jest taki dzień
• Jezus malusieńki
• Lulajże Jezuniu
• Maleńka miłość
• Mędrcy świata monarchowie
• Mizerna cicha
• Narodził się Jezus Chrystus bądźmy weseli
• Nie było miejsca dla Ciebie
• Gwiazdo Betlejemska
• Oj Maluśki Maluśki
• Pan z nieba i z łona
• Pasterze mili
• Pośpieszcie już wszyscy
• Pójdźmy wszyscy do stajenki
• Przybieżeli do Betlejem
• Przylecieli Aniołkowie
• Przystąpmy do szopy
• Skrzypi wóz
• Tam gdzie Ty, Jezu malusieńki
• Tryumfy Króla niebieskiego
• W grudniowe noce
• W dzień Bożego Narodzenia
• W żłobie leży
• Wesołą nowinę, bracia słuchajcie
• We wish you a Merry Christmas
• Witaj Jezu ukochany
• Witajmy Jezusa
• Wiwat dzisiaj Boskiej Istności
• Wśród nocnej ciszy
• Z narodzenia Pana
• Z nieba wysokiego
• Zaśnij Dziecino

!!! Plik PDF z przykładowymi stronami aranżacji nut można sobie ściągnąć
z mojej strony internetowej www.slajdy.net.pl -> menu NUTY

Istnieje możliwość zrobienia slajdów do rzutników w kościele wyżej wymienionych kolęd bądź tylko wybranych kolęd.

W razie jakichkolwiek pytań proszę o pisać na maila slajdy@slajdy.net.pl
lub kontaktować się telefonicznie: kom. 0 600 335 023.

NA ŻYCZENIE MOŻLIWOŚĆ WYSTAWIENIA FAKTURY VAT.
Zapraszam do współpracy księgarnie i hurtownie (zwłaszcza katolickie).

Zapraszam do zapoznania się z moją pełną ofertą pieśni i piosenek religijnych na slajdach www.slajdy.net.pl

[L] czyli nauka gry na instrumentach różnych :)

Ja od 7 roku życia grałam na pianinie, a raczej - na keyboardzie. Piszę w czasie przeszłym, bo odkąd zaczęłam studiowanie, mój kontakt z klawiszami praktycznie się urwał. Do Wrocławia nie zabierałam swojej "dechy", bo po pierwsze, nie miałabym gdzie tego dziadostwa ustawić, a po drugie, zazwyczaj grywam bez publiczności, w ciszy i samotności - inaczej się rozpraszam niepotrzebnymi pierdami, hehe :] a tak to zawsze mogę się całą sobą "wsłuchać".

Poza tym posiadam gitarę - rozstrojona stoi w kącie. Zawsze sobie obiecałam, że nauczę się grać na akustyku choćby najpopularniejsze piosenki - ale, niestety, motywacji i czasu zabrakło skończyło się więc na opanowaniu jako-takim akordów.

Może na zakończenie podam kilka fajnych linków

Z tabami do gitary:
http://www.911tabs.com
http://www.mysongbook.com
http://www.guitaretab.com
http://www.mxtabs.net
http://www.tabcrawler.com
http://www.e-tabs.org
http://www.guitartabs.com
http://www.tabpower.com
http://www.tabs.co.za
http://metaltabs.com
http://www.countrytabs.com
http://www.chordie.com
http://www.thewho.net/whotabs/
http://www.tabalorium.com
http://www.itabs.nl
http://www.alltabs.com
http://www.tabheaven.com
http://powertabs.net
http://www.all-good-tabs.com
http://www.basstabarchive.com
http://www.thetabworld.com
http://www.fretplay.com
http://www.ultimate-guitar.com
http://www.gitaraelektryczna.friko.pl
http://guitar.com
http://chords.pl
http://www.gitara-online.prv.pl
http://www.gitara.ethelred.strefa.pl
http://guitarnet.pl
http://guitarzone.org
http://tabulatury.net
http://www.guitartabs.cc

Z nutami na piano:
http://www.ptg.org
http://www.freesheetmusic.net/Piano.html
http://words3music.100free.com
http://www.pianostreet.com
http://www.everynote.com
http://www.free-scores.com
http://piano-songbook.com
http://www.freepianosheets.com
http://musicnotes.diy.myrice.com
http://www.abcmusic.tk
http://www.allpianosheetmusic.com
http://www.pianofiles.com
http://www.8notes.com
http://www.pianosheets.org
http://www.sheetmusic1.com

Ciekawostki Dropsa # 5

Internauci napisali tekst piosenki dla Pogodno

W ramach Przeglądu Piosenki Aktorskiej internauci mieli okazję napisać dla zespołu Pogodno tekst piosenki. Z dwóch powstałych na czacie w portalu Onet.pl tekstów, Pogodno wybierze jeden, do którego napisze muzykę i którą wykona podczas PPA.

Pogodno
Podczas dwóch czatów organizowanych przez Przegląd Piosenki Aktorskiej oraz portal Onet.pl każdy miał okazję przyczynić się do powstania tekstu, który wykona podczas przeglądu, do napisanej przez siebie muzyki, zespół Pogodno.

Moderatorem i pomysłodawcą akcji był krakowski poeta, Michał Zabłocki, który zaproponował dyrektorowi PPA, Wojciechowi Kościelniakowi, stworzenie tekstu piosenki aktorskiej via Internet. Pod skrzydłami poety internauci w ciągu godziny napisali tekst. Nikt z twórców nie pozostanie anonimowy. Każdorazowej publikacji utworów towarzyszyć musi informacja o autorach poszczególnych wersów.

Podczas poetyckiej sesji internetowej stworzono dwa różniące się wersyfikacją i formą teksty. Oba jednak łączy motyw miłości:

Miłosno; Michał Zabłocki i inni, Onet.pl <Piotr_Sobota>

1.

Zakochałem się w blondynie, <~grzyelda>

która gra na mandolinie; <~BES_15>

gra tak pięknie, że brunetkom ciekną łzy. <~legumina>

Choć ich łez to nie osuszy, <noc_w_sukience_>

zakochałem się po uszy: <~AndRew1>

mą kochaną jest już ona, a nie ty! <poziomkowy>

Nie wzdychajcie do mnie, miłe. <~romczas_____>

Zapomnijcie, co mówiłem. <noc_w_sukience_>

W końcu szczęście zapukało do mych drzwi.<~kasiagda>

2.

Mandolina mej blondyny <paolo63>

wywołuje czasem drwiny, <~ErykXVI>

bo kto jeszcze dziś na mandolinie gra? <~izaczek>

Ale mi to nie przeszkadza. <~grzyelda>

Ja z tym zdaniem się nie zgadzam. <paolo63>

Ten to pojmie, kto muzykę w sercu ma. <~kasprzycka>

Niech keyboardy i gitary <paolo63>

wiodą dalej swoje swary <paolo63>

a rozjemcą między nimi będę ja! <marta11>

Ref.:

Miłosno mi, <noc_w_sukience_>

pogodno mi, <~ErykXVI>

gdy mandolina brzmi. <~AndRew1>

Zagraj mi znów! <~ErykXVI>

nuty bez słów <~kasiagda>

"kocham cię: do re mi". <paolo63>

Piosenka o śmiesznym tytule; Michał Zabłocki i inni, Onet.pl

<~Meg__Magda_>

Na niebie zielony wieloryb z głową foki. <Piotr_Sobota>

Pode mną grób ciemny kopany na zwłoki. <voith0>

Zapytaj mnie, co ja tu robię, <~ErykXVI>

już jedną nogą w grobie, <~cezeter>

lecz ciągle z głową w chmurach - <marixxxxx>

co za bzdura! <tomasso22>

Uczysz mnie co dzień jak się łapać słowa <szarlatanka>

i pokazujesz, jak mam nie zwariować. <~zizi>

Na trawie mysz czerwona z trąbą słonia, <~motylu>

a obok kot kudłaty z twarzą w dłoniach. <~adambrut>

Zapytaj raczej, czego tu nie robię <~motylu>

aby cię chytrze zwabić ku swojej osobie. <~agat>

Farbowałbym nawet dla ciebie szare kwiaty <~An_dromeda>

gdybym miał tylko w jakiś sposób zyskać na tym <~malgorzatka>

Lecz ciebie nie ma <marixxxxx>

i nigdy nie było. <~ErykXVI>

Jesteś tą myszą, <~Meg__Magda_>

wielorybem i mogiłą. <maga1973>

Kotem kudłatym, z którym się przyjaźni <~peters>

świat kolorowy mojej chorej wyobraźni. <~Meg__Magda_>

"Pierwszy tekst jest w takim oldschoolowym klimacie, który kojarzy się nam z muzyką Dudusia Matuszkiewicza i jego »Wojną domową«. Ten drugi jest zdecydowanie bardziej współczesny. Najchętniej nagralibyśmy obie piosenki" - komentuje Budyń z Pogodno.

Czego teraz słuchacie?

IONA - Beyond These Shores (1993)


Taki bardziej nie banalny Clannad z udziałem gościnnym Roberta Frippa. Irlandzko-celtyckie i nastrojowe. Jest i nuta progresu.

Cytat ze strony ccm.pl bez zgody Autora:
"Zespół znany przede wszyskim ze swoich dwóch ostatnich albumów: THE BOOK OF KELLS i BEYOND THESE SHORES. Ten ostatni album przeszedł wszelkie oczekiwania. Doskonałe, przepiękne instrumentarium; idealnie czysty głos wokalistki Joanne Hogg; przelotnie aluzyjne, głęboko duchowe teksty - IONA wydaje się docierać do samego serca i dotykać naturę ludzką w jej najsłabszym punkcie, jednocześnie unosząc duszę w jej tęsknocie za Bogiem. To wszystko może brzmi bardzo pretensjonalnie, ale w tym zespole jest coś szczególnego. Jedni zwrócą uwagę na wyjątkowe połączenie doświadczenia i talentu, inni na zastosowanie symboli celtyckiej duchowości. Sam zespół pragnie w swojej muzyce przekazywać, przedstawiać oczekiwania Jezusa wobec świata. Tematem drugoplanowym tego albumu jest duchowa podróż, jaką podejmujemy wkraczając w nieznane, mając swoją dłoń w dłoni Boga. Kilka utworów zostało zainspirowanych podróżą irlandzkiego mnicha Świętego Brendana, o którym mówi się, że przepłynął Atlantyk na długo przed Kolumbem, pokładając niezachwianą ufność w Boże opatrznościowe prowadzenie. Historia Brendana - to historia niesamowitej wiary i zaufania. Dave Bainbridge został zainspirowany historią jego życia i połączył ją z jedną z wcześniej napisanych piosenek przez Joanne, która była świetnym tytułem do tego albumu. Oto słowa piosenki tytułowej będące niejako mottem:

Poza brzegi w ciemność,
Poza te brzegi moja łódź może płynąć,
I jeśli jest to ta droga,
Znajdzie się droga przez ocean.
I jeśli dopłynę za najdalszy brzeg,
Lub zagubię się w otchłani wód,
Gdziekolwiek się udam, twoja miłość mnie otoczy,
Ponieważ ty już wcześniej tam byłeś."

I jeszcze Dave Bainbridge (keyboard, komputer, gitara):
''Pochodząc z muzycznej rodziny, muzyka była wokół mnie od bardzo wczesnego wieku. Jako dziesięcioletni chłopiec słuchałem płyt swojej siostry: Jimi Hendrixa, Fleetwood Mac, Jethro Tull, Vanilla Fudge. Te wszystkie wpływy połączone zostały z lekcjami gry na fortepianie i miały swe odbicie na pierwszych kawałkach, które napisałem. Stając się chrześcijaninem w połowie swych nastych lat moim pragnieniem stało się łączenie dwóch najważniejszych dla mnie spraw - mojego życia i mojej wiary - i wykorzystywać swoje umiejętności jako keyboardzisty, gitarzysty i kompozytora w jednym zespole. To marzenie spełniłem w IONA. Miałem też to wielkie szczęście, że muzyka, którą pisałem, była grana przez znakomitych muzyków. Mogłem też się wiele od nich nauczyć i wędrować z nimi podczas tej ekstytującej muzycznej i duchowej podróży. Nauczyłem się również, co naprawdę oznacza bycie w zespole; wzajemne szanowanie swoich poglądów, opinii i talentów muzycznych; nie obawianie się zaufania innym; dzielenie obowiązków i dawanie każdemu przestrzeni dla rozwijania jego umiejętności.''

Więcej np. tutaj: http://ccm.pl/baza/detail.php?kto=20

Open"er 2009

A więc, pojechaliśmy pociągiem, czas minął jak z bicza strzelił, zwłaszcza że grupa zawadiacka nieco, klimatyczna, wesoła :D (do powrotnego przyzwyczajony już jestem że się do Gdyni spóxnia ze Świnoujścia czy skądś, choć krew już mnie zalewała). Miała dołączyć do nas dziewczyna ale chyba się nas przestraszyła bo nie odpisała juz na miejscu, ale nieważne. Na miejscu połączyliśmy się z grupą co to już od początku rozbici na namiotach byli na wszystkie ołpenerowe dni.
Pozwiedzane, pojachtowane i ten... autobusem na miejsce gdzie podziwialiśmy babie doły
Ja na Izraelu z pare minut byłem, bo nie do końca mój klimat, w ogóle to podzieliliśmy się bo ktoś tam był napalony na Fisza a kto inny na np. "wielkie zakupy". Madness mnie nie urzekło, toteż niechętnie się w tym skupisku zebrałem dla samego statystycznego "bycia". najgorsze było to że szukaliśmy kumpla kiedy zbliżała się godzina W i trza było się przepychać i lokować na loże honorowe przy scenie, więc z tylca oglądaliśmy Faith No More.
Akurat kiedy wpakowali się na scenę zaczęło padać, więc modliliśmy się by ludu troche stamtąd wykurzyło przed deszczem, ale mało kto się ruszył, twardo każdy swego miejsca pilnował.
Mike w typowym dla siebie stylu "wejście starszego pana" z laską czy złożoną parasolką, bo później rozkładał parasol akcentując warunki pogodowe jako pewien atut do manifestacji i odniesienia się do owego gadżetu.
Pierwszy utwór spokojny, pasujący do jego wejścia i do jego początku i w ogóle do calego klimatu. następnie pojechał ostro Land Of Sunshine i Caffeine by znowu zejść w bardzo łagodny klimat.
Z każdym kolejnym utworem dyskretnie przesuwaliśmy się do przodu, a ja plułem sobie w brodę że taka odległośc źle działa też na zasięg dobrej widoczności i jakości mojego aparatu. Całe szczęście że kumpel tez niekiedy coś nagrywał z tego koncertu dość profesjonalnym sprzętem. Nie ma co wyszczególniać utworów, bo poza kilkoma mniej znanymi to zagrali same perełki, w tym moje ulubione Be Aggressive, Midlife Crisis, Easy, Epic czy Stripsearch przy którym co ciekawe poleciała najpierw nuta "ole ole ole, we are the champions" jak to spiewaja zazwyczaj piłkarze, chwilę potem usłuszeliśmy słynną melodię Vangelisa "Chariots of Fire" (choć przyznam się szczerze, długo nie potrafilem skojarzyć skąd ten utwor znam, i nie zczaiłem że grywali go juz na koncertach przed Stripsearch) i charakterystyczne "trzy pierwsze nutki" na keyboardzie Roddy'ego rozpoczynające fantastyczny utwór ktory ubostwiam.
Niebo i ziemia zadrżała pode mną kiedy po tak rozpływającym się w uszach utworze bez ostrzeżenia wycelowali z najgrubszej rury w publikę grając "We care a lot".
Te dwie piosenki mogły nie zostać zagrane gdyby nie doskonala żywiołowa publicznośc skandująca trójczłonową nazwę zespołu z prośbą o powrót na scenę. na drugi bis zagrali cover (patrz, setlista track 19) oraz utwór ze swojej najbardziej chyba pałerowej płyty (track 20).
Mogę byc nieobiektywny z dwóch powodów - pierwszy to fakt że nie mogę porownać FNM do występów innych (bo mnie zwyczajnie na dniach przeszłych i przyszłych nie było) a drugi... trudno się nie domyślić ;) ale z cała pewnością obiektywni krytycy, osoby dla ktorych ten zespół był jednym z wielu które "odhaczą" po prostu na festiwalu - ONI nie mogli się mylić twierdząc że Patton i spółka zagrali najlepszy koncert ze wszystkich kapel na tym festiwalu i był to wielki come back, wielkiej kapeli po 11 latach, ktory nawet mi się nie śnił jeszcze kilka miesięcy temu (reaktywacja a co dopiero występ w Polsce, i w dodatku z moim udziałem).
Na koniec Bordin (gdy juz pozostali wyszli za kulisy) zrobił piękny gest pokazujący że nie grali na "odpierdol", że ich muzyka byla dla nas, wypływająca z ich serca. Długo stałem jak wryty, popatrzyłem na kumpla (ktory jako jedyny z reszty ustał się blisko mnie) kiwając do niego z niedowierzaniem głową i przecierając oczy z wilgoci, wreszcie wydobywając z siebie jakies słowa jakie mogłem w tym momencie z siebie wydobyć "Widziałeś to?"
Nie dziwiłem się że do wyjścia kierowało się niewielu, część czekała na Pendulum, a z cała pewnością wielu czekało na trzecie encore, a gdy faktem stało się to iz koniec musiał jednak nadejść ostateczny, lwia część publiki opuściła plac wielkiego spektaklu.
W amoku, po omacku przecisnęliśmy się do wyjścia, biegiem biegiem ruszyłem wraz z grupą My-Tylko-Na-Faith-No-More na PKP.
rzeczowa przyziemna rozmowa o bzdetach karmiła narastającą nasycającą się ladunkiem wybuchowym bombę która wybuchła w pociągu, całą swoją bajeczną eksplozją wrażeń i zachwytów i umilkła dopiero kiedy dało o sobie znac zmeczenie długą dwukierunkową podróżą, dniem w Gdyni i samym koncertem.

Mini Recenzje

PINHAS RICHARD-CHRONOLYZE’76
Płyta ta to solowy debiut Pinhasa a zrealizowano ją jakżeby inaczej w Heldon & Davout Studios między styczniem a lipcem 1976. Krążek zaś autor zadedykował „wszystkim dziwakom SF”. Jak na czasy winylów płyta zaskakuje długością –ilość rowków musiała być mocno zagęszczona skoro trwa ona 55 minut –standarty tamtych czasów to oscylowały przy trzech kwadransach. Płytę reaktywował w 1991 na CD związany z Pinhasem label Spalax. Pierwszą stronę zajmuje suita Variations Sur Le Th&egrave;me Des Bene Gesserit w siedmiu częściach. Większosć to pulsujące wibrowania z narastającymi zapętleniami pozbawione solówek ale oprócz tych abstrakcyjnych eksperymentów słychać tu zachłystnięcie możliwościami stereo ( odmienne granie w obu kanałach ) jak i mimowolne naśladownictwo Jarre’a ( przestrzenne klimaty). „Paul Atre&iuml;des” przynosi zaś dźwięki zmierzające w stronę industrialnego ambientu z wolniejszym tempem, przechodzące w progresywne rozważania z gitarą elektryczną (Didier Batard) i perkusją (Francois Auger) na pierwszym planie w katakonicznej formie. Kolejny zwrot i jesteśmy w krainie kosmicznych pejzaży kreślonych analogowymi brzmieniami. Awangardowo, niekonwencjonalnie. Dla zwolenników takiego grania spora gratka.
http://www.generator.pl/x..._skad_onet.html
SIERRA CHARLIE MIKE – ON THE MOON’77
To przedstawiciel modnego w latach siedemdziesiątych łączenia disco, funky i elektroniki czyli Space Disco. Naprawdę nazywa się Jean Pierre Bernard Massiera, jest Francuzem włoskiego pochodzenia krążącym między Niceą a Quebec’iem znanym w latach 70 tych producentem, aranżerem kompozytorem wszelkich dziwnych i nietypowych wydawnictw. Każdą kolejną płytę wydawał pod innym pseudonimem. I tak pod właśnym nazwiskiem wydał Turn Radio On (1976), potem stał się Charlie Mike Serrią na tym króciutkim, 26 minutowym albumie, anagramowo nazwał się Jean Pierre Areisam na Back To The Light (1983) i ma na koncie liczne, żadkie już w tamtych czasach, płyty w zespołach; Les Maledictus Sound na płycie pod tym samym tytułem (1968) Les Chats Renaissance - Hermaphrodites (1973), Visitors (1974), After Life – Cauchemar (1975), J.P.M. & Co. - Phantasmes (1977), Atlantide (1978), Human Egg (1978), Horrific Child - L'Etrange Monsieur Whinster (1979). Najlepiej reprezentuje się On The Moon i jako jedyna doczekała się reedycji w wydającej trudne do zdobycia rarytasy wytwórni Supersound która w 2006 roku w 350 kopiach wypuściła ją na nowo w połączeniu z płytą Petera Tosha "Buk-In-Hamm Palace". Massiera korzystając z Korga ARP-a i mini mooga tworzy żywe, dynamiczne melodyjki z których wyróżnia się utwór tytułowy z funky gitarą, dyskotekową perkusją i wpadającymi w ucho syntezatorowymi ozdobnikami. Co do reszty np. Venus przypomina melodie jakie Francuzi używali w filmach lat 70-tych czyli banalne, słodkie granie... Ostatni kawałek Mars to taniec-przytulaniec ze spokojnym rytmem i chwytliwą melodyką. Całość to ciekawostka sprzed lat.
BENNETT BRIAN-VOYAGE( A JOURNEY INTO DISCOID FUNK)’78
Żyjący w Hertfordshire, Brian Lawrence Bennett rocznik 1940, to dinozaur angielskiej sceny muzycznej. Jako perkusista zaczynał w zespole Marty Wilde’a, ojca Kim Wilde w 1959 roku ale jego najbardziej znany długoletni epizod to gra w The Shadows Cliffa Richarda (od 1969 roku). W latach 70 tych zainteresował się możliwościami syntezatorów ( wymowny tytuł jego solowej płyty Synthesizer And Percussion z 1974) czego efektem jest także ten krążek osadzony w modnym w końcówce siódmej dekady XX wieku Space Disco. Jego głównym zajęciem od lat 80 tych jest tworzenie jingli dla TV, muzyki do programów i seriali dla stacji telewizyjnych ITV i BBC, oraz filmów kinowych. Jest też dyrygentem. Od 2004 roku w dowód zasług na niwie muzycznej otrzymał z rąk królowej tytuł Oficera Orderu Imperium Brytyjskiego. Jego syn Warren, gra na keyboardach w kapeli Glass Ties.
Voyage. Symfoniczno elektroniczne wprowadzenie z eksplodującymi wstawkami perkusji przechodzące w rytmiczne granie powtarzające główny motyw. Świetna rzecz trochę zamglona przez użycie paru elementów funky. Solstice. Spokojny utwór instrumentalny nadający się jako ilustracja do TV. Chain Reaction. Wstęp to cała seria perkusyjnych improwizacji przechodzących w chwytliwe wstawki gitarowe (Alan Jones) z ciekawymi ozdobnikami syntezatorowymi (Francis Monkman). Pendulum Force to funkująca rytmicznie spokojna opowieść do potupania. Air Quake. Perkusyjne popisy Bennetta na tle syntezatorowych wstawek. Przepiękne zakończenie, Ocean Glide oparto już tylko na syntezatorach ( wyraźnie słychać ulubiona przez Vangelisa Yamahę) plus brzmienie fortepianu, delikatna sekcja rytmiczna od połowy utworu i ledwo słyszalny bas. Czarowna, nastrojowa kompozycja pieszcząca uszy analogowymi brzmieniami... Choćby dla tego utworu –warto.
LANGUIRAND PASCAL-MINOS’78
Pascal Languirand rocznik 1955 urodził się w Paryżu ale mieszkał głównie w Montrealu gdyż jego rodzice byli Kanadyjczykami (ojciec to dość znany pisarz). W wieku lat 18 zaczął komponować muzykę, zafascynowany analogowymi syntezatorami i berlińską szkołą muzyki elektronicznej spod znaku TD i Klausa Schulze. Podjął więc studia w zakresie muzyki, komunikacji w McGuill University a kinematografii w Concordia University. A że przywiązywał większą wagę do eksperymentów niż wiedzy akademickiej (jak wspomina kochał eksperymentować używając czterośladowego magnetofonu , gitary elektrycznej grając z echem w stylu Pink Floyd, uwielbiał manipulować dźwiękami i studia muzyczne w tym temacie były dla niego bezużyteczne), w 1978 roku wydał swój pierwszy solowy album, "Minos", uważany za pionierskie dzieło muzyki elektronicznej w Kanadzie obok Elements Mychaela Danny (1979) kontynuowany na kolejnych elektronicznych płytach, co do których ukuto termin Nowy Klasyczny Romantyzm dzięki wykrystalizowaniu indywidualnego stylu artysty. W pierwszej połowie lat 80-tych postanowił zająć się muzyką o komercyjnym charakterze. Do współpracy zaprosił Kanadyjkę Laurie Gill tworząc zespół Trans-X (nazwę zainspirowała płyta Kraftwerk "Trans Europa Express"). Single z niej przyniosły olbrzymi sukces ("Message On The Radio", "3-D Dance", a przede wszystkim "Living On Video", utwór zainspirowany filmem science-fiction pt. "Tron" sprzedany w ponad 2,5 mln egzemplarzy). Pascal zaproponował błyskotliwą muzykę dyskotekową o futurystycznej otoczce i nowatorskim brzmieniu. Choć Laurie odeszła z zespołu jeszcze przed wydaniem trzeciego singla, mniej więcej do roku 1986 nagrania Trans-X cieszyły się ogromną popularnością na całym świecie. W późniejszych latach kariera Trans-X straciła rozmach. Pascal przeniósł się do Hollywood i na długi czas wycofał się na ubocze muzycznego biznesu (twierdzi, że uczynił tak pod wpływem nacisków ze strony osób próbujących ograniczać jego swobodę artystyczną). Co jakiś czas publikował płyty z muzyką New Age pod własnym nazwiskiem (Gregorian Waves, Ishtar, Renaissance) i komponował muzykę do produkcji telewizyjnych. W połowie lat 90-tych ukazały się kolejne nagrania Trans-X, w tym czasie Pascal nawiązał długoletnią współpracę z producentem Michelem Huygenem, znanym z własnych dokonań sygnowanych nazwą Neuronium. Wkrótce potem przeniósł się do Hiszpanii. Tam też wydał w Neuronium, Records w 1993 roku reedycję swych wczesnych nagrań wybranych z dwóch pierwszych płyt jako Minos-De Harmonia Universalis. Na początku obecnej dekady Trans-X powrócił z nowym składem i znajdują się w nim dwie drag-queens oraz z nowym albumem, "The Drag-matic Album" . Nowa muzyka Pascala nawiązuje nieco do jego wcześniejszych dokonań, choć znać w niej wpływy dance i techno lat 90-tych.
Już pierwszy utwór wskazuje nam że to rasowa muzyka elektroniczna pełna napięcia i emocji. Oiseau de Crystal to elektronika której blisko do szkoły niemieckiej -lekko psychodeliczna, czysto syntezatorowa. Kolejny fragment oparto na gitatrze w bliskowschodnich pasażach w korespondencji z orientalizującą wokalizą. Utwór czwarty to liczne długie drony, z izolacjonizmem żywcem wziętym z wczesnych płyt Klausa Schulze przechodzące wolno z ciszy w gitarowy akompaniament towarzyszący śpiewom po francusku w utworze piątym – w konwencji progresji i art rocka. Ten wtręt z innego gatunkowo trendu trochę miesza treściowo zawartośc wydawnictwa. Kończąca płytę najdłuższa czasowo Omega rozpisany na łkającą gitarę i zawiesinę z syntezatorów z dodaniem talerzy tworzy intro do wyłaniających się z tego chłodnego mroku wytłumionych sekwencji w najlepszym BS-owskim stylu. Szczególnie polecam fanom twórcy „Mirage”. Bardzo ciekawa propozycja.
MERCIER FREDERIC-PACIFIC’78
To debiutancka płyta tego Francuza. Pacific głosne, radosne granie przypominajce trochę zespół Space. Aqualung już zdradza manierę Mercier’a –ładna wpadająca w ucho melodia (spokojniejszy tym razem rytm) rozpisana na perkusję i jednostajne barwy syntezatora plus efektowne ozdobniki w tle. Świetny, poprawiający humor utwór . W Waves używa do podniesienia kotłow zdający się być wyłamaniem z konwencji Spirit także po chwili zaskakuje interesującą melodyką. Amtrak to znowu wesoła niczym fiesta kompozycja z elementami calypso idealnie wpasowująca się w nurt Space Disco ale jeszcze bardziej pasuje tam Station 713 z wyraźnym, dynamizującym całość refrenem na syntezator. W Storm Mercier nabiera aspiracji by oddać za pomocą dźwięków efekty burzy. Islands to kolejny przebój gdzie pogodne granie na gitarze akustycznej wplata się piękna melodia wysnuta spod klawiatury z kosmicznymi widokami na drugim planie. Mésogée rozpoczynają przyboje z pulsarów z spokojnym prawie patetycznym prowadzeniem solówek i dodaniem antycznego chóru jakby Mercier chciał powiedzieć – artystycznie? Gdybym tylko chciał...To samo rzec można o krociuteńkim Pacific Heart, mającym na celu biciem serca i zadumną frazą muzyczną wytracenie ludycznego charakteru płyty i nadania jej bardziej metafizycznego wymiaru. Ambientowcom odradzam bo mogą doznać szoku od nadmiaru dźwięków a wszystkim tym którzy lubią beztroską ale napisaną z talentem zabawę w melodyjne granie gorąco polecam.
MIRAGE FREDERIC-ATLANTIC’78
Ten pochodzący z Hamburga Niemiec naprawdę nazywa się Frank Martin-Solf i to jedyna jego płyta jaką wydał. Już utwór tytułowy zdradza inspiracje Jean Michel Jarre’m z tym że brzmi to mniej zwiewnie i finezyjnie. Nieraz te cytaty są za bardzo czytelne na granicy plagiatu (np. Birth Of Planet a spokojny wstęp w Oxygene Part V) nieraz bardziej zakamuflowane ale co cenne, stara się Solf wpleść swój indywidualny styl a nawet nie dać zaszufladkować tworząc utwory w tanecznej manierze (Power Sense) lub zapożyczając z innych klasyków ( girlandowe efekty z Dark Journey a Neon Lights Kraftwerk). Nagrania są w wiekszości spokojne i co ważne, wykorzystujące w minimalnym stopniu inne niż syntezatory instrumenty (właściwie sprowadza się to tylko do utworu Silent Universe). Generalnie się słucha ale bez większych emocji. A tak przy okazji – słuchając tych płyt z epoki kiedy powstały Oxygene i Equinoxe można wyraźnie dostrzec jak Jarre wyprzedził całą epokę...
http://pl.youtube.com/watch?v=HGDlDKLGQ3c
RAMSES SERGE-SECRET’78
When The Birds Die Away to przygnebiający klimat odrętwiałych padów, szumów fal i wiatru. Deuce przypomina ascetyczną wersję Tangerine Dream z czasów Ricochet (posłuchajcie tła). Surowe brzmienia pozostają w Aoss kolejnym utworze z aspiracjami. Dominującym składnikiem tej płyty jest zajmująca polowę albumu czyli całą stronę B suita Secret. I znowu mamy ubogie, sprowadzone prawie do jednostajnych dźwięków (jedna barwa jako solówka, bardziej basowa jako tło bez dodatków) spod klawiszy granie w minorowym nastroju. Ten Francuz zrealizował tylko to wydawnictwo i widać chciał się zmierzyć z bardziej artystyczną formą el muzyki. Ciekawe.
BLAKE TIM-BLAKE’S NEW JERUSALEM’78
Po odejściu z Gong w 1975 roku Blake co prawda zaangażował się w różne projekty ale tak naprawdę myslał o solowych projektach. Niestety wspólpracująca z nim wcześniej Virgin Records odrzucila jego taśmy demo gdyż nadchodził już zmierch rocka progresywnego i chcieli zwrocić się w stronę muzyki Punk i New Wave. Dlatego zwrocił się do małej, francuskiej specjalizującj się w muzyce elektronicznej wytwórni EGG, wydającej pod skrzydłami Barclay. Najpierw wydano tam Crystal Machine (był to pseudonim artystyczny Blake’a) a rok później Blake's New Jerusalem nagrywany i improwizowany na żywo w studio. Blake tym razem zamiast tylko wyprawy muzycznej zapragnął stworzyć liryki do każdego z utworów. Potraktował ją jak typową komercyjną płytę wydając do jej promocji singiel z kawałkiem Generator. Płyta spotkała się z mieszanymi reakcjami ale Blake zdołał odbyć tournee do jej promocji z występem na Glastonbury Festival obok Steve Hillage’a i Peter’a Gabriel’a. Na nośniku CD wydała ją w 2001 roku Voiceprint.
Song For A New Age to połączenie kosmicznych odgłosów kreowanych przez EMS z gitarą akustyczną, a to na tle całkiem zgrabnych śpiewów autora płyty, ma rzeczywiście charakter piosenki z refrenem. Treściowo jest o tym jak nowa era połączy wszystkich ludzi poprzez miłość i wyraźnie nawiązuje do rodzącego się nurtu New Age. Lighthouse to zaś futurystyczna opowieść kosmicznej wyprawy zainicjowana przez dziennik pokładowy statku miedzygwiezdnego w nerwową tonacją gitary basowej i morzem bulgocacych efektów w tle. Generator (Laserbeam) osadzony jest w modnym wówczas nurcie Space Disco tyle, że zdecydowanie lepiej zaaranżowanym na syntezatory niż większość ówczesnych propozycji. Passage Sur La Cite De La Revelation to melanż progresji z elektroniką z lekką nutą poszukiwawczo-eksperymetalnych dźwięków w dość galopującym tempie. Jedyny utwór bez wokalu. Blake's New Jerusalem to nawiązanie to poematu wielkiego angielskiego preromantyka notabene też Blake’a ale Williama. Piekny kosmiczny wstęp przechodzący w przeuroczą solówkę na mini moogu (zasługa gościnnego występu nastoletniego wówczas Jean Phillipe Rykiel’a) z fantastycznym tłem. Znowu w śpiewach wieści nam Blake koniec cywilizacji i odrodzenie się ludzkości w nowej erze zwrotu ku naturze. Bardzo interesująca płyta którą świetnie się słucha. Polecam.
http://www.groove.nl/cd/2/29820.html
DEYEN VON ADELBERT-STERNZEIT’78
Von Deylen to najwierniejszy kopista stylu Klausa Schulze ktory nawet okładki swych płyt stylistycznie upodabniał do coverów twórcy Cyborga. Porzucił muzykę w polowie lat 80 tych, przypomniał się jeszcze dwoma wydawnictwami po latach ale jego głownym zajęciem pozostało malarstwo. Ta płyta wydana w Sky records w Niemczech, była jego fonograficznym debiutem. Płyta nagrywana w Lubece między marcem a sierrpniem 1978 roku, zmiksowana w Hamburgu składa się z dwóch suit: Per Aspera Ad Astra i Sterzeit. Von Deylen osobiście ją wyprodukował i zagrał oprocz syntezatorów na organach, fortepianie elektrycznym, gitarze elektrycznej i instrumentach strunowych.
Zdaje się że dostrzec można tu jeszcze większy radykalizm myśli przewodniej niż u Schulze ale zdecydowanie jest to naśladowanie stylu KS czyli nieprzerwane syntezatorowe zawiesiny z czasów Irrlicht. Szulcomaniacy będą zachwyceni.
KASHMIR-ALARME !’79
Kashmir to szwajcarski duet Patrice Guenat, Henry Dubelly. Mieszali śpiewanego prog rocka z elektroniką obaj udzielają się wokalnie a Guenat obsługuje też keyboardy. Na tym debiutanckim krążku wydanym w Niemczech, pomagają im gitarzysta Philippe Ryser i perkusista Alain Petitmermet. Ich drugi album sami twórcy uznali za ciężkostrawny (Histoire Cruelle –1982) i rozwiązali swą grupę. Dziś jest on poszukiwanym rarytasem (minimum 400 dolarów za egzemplarz).
Desert Bleu to taki lekko komercyjny progresywny kawałek. W iluminacyjny nastrój wpadamy w wyszeptywanym niczym na spowiedzi Je Suis... z niesamowitej urody oprawą organowo syntezatorową. Utwór tytułowy trochę bombastyczna melodia wsparta baterią instrumentów perkusyjnych z odległym chórkiem oscyluje między progresją a el muzyką. W Linear organowe zawiesiny plus rozchodzący się w przestrzeni głos wokalisty z nienachalnym dodaniem syntezatorowych kosmicznych efektów przypomina mi Józefa Skrzeka. Przekształca się to w znakomity utwór rocka progresywnego pełnego rozmachu i patosu. Podobnie jest w zaśpiewanym po angielsku, dramatycznym Far Away. Po tym akcie rozpaczy mamy ciepłe niczym letnie słońce, relaksacyjne granie oparte na spokojnym fortepianie i flecie - Slowly. Po 6 H 30 stwierdzam że płyta zdecydowanie ma charakter piosenkowy i można ją uznać za zapowiedź rodzącego się synth popu. Ponad 10 minutowa deszczowa impresja Go! Tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu. Bardzo ciekawa pozycja z tym mało elektroniczna w sensie przynależności gatunkowej płyta.